Bielizna w Pogłosie, czyli śpiewy ciężkich goryli

pobrużdżona, niezbyt gładka cera, na twarzy porośnięta szczeciną, fryzura – w najlepszym razie zakola pielęgnowane u fryzjera co najwyżej za 20zł, oczy rozwodnione wieloletnią masturbacją, zbędne kilogramy i nieśmiertelna bluza z kapturem, znajomość tekstu „Kołysanki dla nieznajomej tapicera” przynajmniej 98%… gdybym był głuchoniemym wzruszyłby mnie sam widok uczestników koncertu Bielizna / Pogłos / 17.01.2019, weteranów gigów lat 90., którzy przetrwali wojnę mafii pruszkowskiej z wołomińską i którzy dostali jeszcze raz skrzydeł przy solówce na „Kuracji Doktora Granata”; ale ja do tego jeszcze trochę słyszę; Jarek Janiszewski to frontman, który równie dobrze wypada w hitach jak i w przerwach między nimi; dedykacja „Człowieka od smutnych oddechu” dla prezesa KNF, refleksja o Sławomirze, tudzież wspomnienie matki obrażonej na pieśń „Dom rodzinny”… jprdl BIELIZNA dziś rozbiła bank pomimo żałoby po Pawle Adamowiczu
PS. po koncercie sprzedawana była kompaktowa reedycja płyty „Tag”; jak opowiadał Janiszewski album wcześniej wyszedł tylko na kasecie, bo wydawca nie był przekonany do tekstów i muzy więc nie ryzykował z CD; faktycznie po latach „Tag” brzmi dość surowo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s