„Wielka księga koszykówki”. NBA jako super temat zastępczy dla problemów tego świata

„(w nba) na kilka lat nastała moda na kokainę, bo do nikogo jeszcze nie dotarło: „zaraz, zaraz, przecież to narkotyk” (…) w latach 70. nikt nie miał o tym pojęcia, a liga coraz bardziej na tym cierpiała. i nie dowiedzielibyśmy się tego, gdyby w 1979 roku David Thompson nie próbował podczas meczu z Denver Nuggets wciągnąć nosem linii rzutów wolnych” – Bill Simmons, „Wielka Księga Koszykówki”; ale to jest szlagierowa pozycja! książka sportowa napisana z takim biglem i ilością anegdot, że sam podczas lektury czuję, jakbym wciągał kokainę!
gdybym nie szedł rano do pracy, to pewnie bym czytał Simmonsa całą noc, a i tak, jak już się oderwałem, to kilkadziesiąt bezsennych minut zajęło mi myślenie o tym, co przeczytałem; to rozpisany na kilkaset stron stand-up o NBA, zabawny, złośliwy, filozoficzny, osobisty, nafaszerowany wiedzą i teoriami, ploteczkami i euforyczną miłością do koszykówki; Simmons umie tak ująć sprawy, że żal mi każdego sezonu NBA, którym się nie interesowałem; ciekawy jestem, czy ta książka byłaby ciekawa dla kogoś, kto do tej pory nie liznął NBA; wydaje mi się, że tak, bo to jest po prostu bardzo fajnie napisane i autor porusza wiele uniwersalnych spraw (mam skojarzenia z „Futbolową gorączką” Hornby’ego, tyle że Simmons bardziej błyskotliwy); za to pewien jestem, że każdy kto miał w życiu przygodę z tą najlepszą z lig, będzie pod wrażeniem, no chyba że bardzo, ale to bardzo bardzo nie lubi Boston Celtics

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s