„Ludzie z placu słońca”, czyli słoneczna Hiszpania też ma problemy

przed lekturą słyszałem, że to reportaże trochę przegadane, w połowie drogi; w ogóle tego nie czułem, a mam uczulenie na wodolejstwo, co np. trochę mi przeszkadza w tekstach Oli Synowiec o Meksyku; Lipczak fajnie eksperymentuje z formą, dzięki czemu miałem wrażenie, że świetnie oddaje różnorodność i dynamikę Hiszpanii, w której nigdy nie byłem; w każdym razie łyka mi się rozdziały tej książki przyjemnie, bez popitki, na raz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s