Niepokojące wody jeziora Sinkawelen

to niesamowite, jak horrory zryły nam banie; oto leśny szmaragdzik, ukryty w sercu Puszczy Augustowskiej, jeziorko o elfiej nazwie Sinkawelen i cudownej wodzie; bez stopniowego wejścia, od razu czujesz majestat jego głębi i niemalże prehistoryczną dzikość toni; znalazło się nad nim dwóch dorosłych gości, którzy normalnie nie odpuszczą żadnej kompalnej kałuży, a co dopiero takiej dziewiczej wodzie; byliśmy już w kąpielówkach, byliśmy już na rybackim rachitycznym pomościku, ale na tafli ukazały się bąble, gdzieś tam wyskoczyła jakaś większa ryba w pogoni za mniejszą, i się zaczęły śmichy chichy: co też może mieszkać w takim odciętym od świata zbiorniku, przyszły wspomnienia różnych scen z filmów i wśród ogólnej wesołości padło sakramentalne „wiesz co, jestem już za stary na takie akcje” i się wycofaliśmy, pozostawiając Sinkawelen niezbezczeszczony

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s