wyznanie miłości do Dziuni, z okazji Międzynarodowego Dnia Psa

nie wiem, czy to efekt życia z dwójką mizantropów, ale ta pannica też nie lubi zbytnio reprezentantów swojego gatunku; wyjątkiem są małe białe pieski, przy których wpada w ekstatyczną radość; rano nie lubi schodzić po schodach i oczami prosi o zniesienie; gdy schodzi sama, zawsze siarczyście kicha na pierwszym półpiętrze; największą radość okazuje wraz z przyjściem do domu drugiej osoby, chyba po prostu lubi, jak jesteśmy w komplecie; lubi też bób, ale nie działa on najlepiej na jej kiszki, więc musimy walczyć z jej spojrzeniem podczas obżerania się bobem; być może przyczyni się do pojawienia się u nas żylaków, bo najbardziej lubi spać na nogach – gdy tylko ktoś zasypia, natychmiast wije na nich gniazdko; nie wiem, jak ona to robi, ale gdy rano chce iść na dwór, po prostu staje ci przy głowie, patrzy i się budzisz, jest mistrzynią nieinwazyjnego budzenia; w jej przypadku nie ma czegoś takiego jak „dobra, już wystarczy tych głasków”, umie zadbać o swoją przyjemność i podkłada pod rękę kolejne fragmenty siebie do posmyrania; z pewnością nie wie, że 1 lipca jest międzynarodowym dniem psa, ale tak poza tym to wie dużo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s