Rafał Księżyk o Brylewskim

»Nie zapomnę opowieści, jak Robert nagrywał i miksował słynną „Warszawę” T. Love’u, na trąbce zagrał tam tyleż genialny, co nieobliczalny jazzman Andrzej Przybielski. „Przybiełka zaczął próbować. Ale za każdym razem zdarzało się coś takiego, że musiał odlecieć. Minęły tak dwie godziny. Były świetne fragmenty melodii w poszczególnych wejściach, ale nigdy nie zagrał całej partii konsekwentnie. Mówię: «Andrzej, tu zgrałeś fajnie, ale końcówka inaczej wyszła, a tu sam początek jest niezły. Mam taką propozycję: posklejamy coś z tego». I tak z pięciu nagrań posklejałem to solo, które jest na płycie”. Przecież to solo trwa ze 20 sekund! Zawsze teraz, gdy słyszę „Warszawę”, a w taksówkach i autobusach zdarza się to nieustannie, staram się wyłowić momenty cięć. Spróbujcie« – kapitalny tekst Rafała Księżyka o Robercie Brylewskim:

https://bit.ly/2SVlVHW

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s