Varga i Chmielarz w moim mieszkaniu

Krzysztof Varga „Sonnenberg” – powieść ze szczątkową akcją, ale z klimacikiem, bo główny bohater snuje się po Budapeszcie, sporo wspomina, rozkminia fragmenty węgierskiej rzeczywistości, typu: popularność aktorek porno z tego kraju, budapesztańskie tramwaje, księgarnie, osiedla czy gastronomię – i to jest fajne, bo to się non stop porównuje z własnym życiem i dorastaniem, aż przez chwilę miałem ochotę napisać coś w odpowiedzi, tyle że z Mińskiem w roli Budapesztu 😛 za to finał trochę rozczarowuje, bo jak dla mnie wątki miłosne rozegrane zostały na siłę, byleby mieć jakąś klamrę

Wojciech Chmielarz „Farma lalek” – idealna rozrywkowa lektura na lato, wszystkie cechy dobrego kryminału, zaskakująca, ale spinająca się fabuła, wiarygodne i mocne dialogi, no i akcja, przez którą zarywasz noc; plus mroczna sceneria Dolnego Śląska, Miłoszewski powiedział niedawno, że przez Chmielarza porzuca pisanie kryminałów, bo ten robi to tak świetnie, że on już nie musi – teraz już rozumiem, o co mu chodziło

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s