Opinie o Rycerzykach zasłyszane na koncercie w Hydro

dwa razy tej zimy zapomniałem o zimie; raz na filmie „Tamte dni, tamte noce”, drugi raz na koncercie zespołu Rycerzyki; płyta wspaniała, a koncert jeszcze lepszy; garść wrażeń zebranych z różnych stron na tym występie: „grają jakby byli ze Szwecji”; „to najbardziej skandynawski z polskich zespołów”; basista przypomina Lennona i Bogusia Łyszkiewicza”; „uroczy, bezpretensjonalni i na wysokim poziomie technicznym – rzadka kumulacja”; „wyczarowują swój własny świat jak Cocteau Twins”; „gitarzyści świetnie zgrani, dowód na to, że fender i gibson to najlepsze połączenie”; „klawiszowiec siedząc spala najwięcej kalorii – on nie gra, on przeżywa”; „wolne tempa są najtrudniejsze dla perkusisty, a ten umie je zagrać z feelingiem”; „Gosia śpiewa wyrafinowane melodie, jakby to było proste jak oddychanie”; „gdybyśmy byli czarni, to byśmy tańczyli”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s